Okno na parlament Tytuł oryginalny: Out of order OKNO NA PARLAMENT-Ray Cooney będąc aktorem, reżyserem i producentem szeregu spektakli napisał kilkanaście sztuk, wśród których znajduje się wiele prawdziwych hitów granych z powodzeniem w Londynie, Nowym Jorku i wielu miastach na całym niemal świecie. "Mayday". Farsa rekordzistka grana była na West Endzie nieprzerwanie przez dziesięć lat. "Okno na parlament" oprócz entuzjastycznych reakcji widzów i sukcesu frekwencyjnego zostało nazwane "Rolls Roycem farsy" a także przyniosło Cooney'owi prestiżową nagrodę Oliviera dla najlepszej komedii 1991 roku. Jest to znakomicie opowiedziana farsa. Pokazuje perypetie ministra rządu Jej Królewskiej Mości, zaplątanego w miłosną przygodę z sekretarką przywódcy opozycyjnej partii. Czego tam nie ma!!! Ale nie zdradzając szczegółów zapewniamy,że wszystko powikłane jest tak niesłychanie i przeplecione tyloma nieprawdopodobnymi wydarzeniami, iż możemy Państwu zagwarantować dwie godziny wybornej zabawy i niepohamowanego śmiechu.
Prasa o spektaklu:
„OKNO...” NA DOBRY NASTRÓJ
Farsa Ray'a Cooney'a pt. „Okno na parlament" to pierwsza w tym sezonie artystycznym premiera Nowego Teatru. Sobotnie przedstawienie było też reżyserskim debiutem Ireneusza Kaskiewicza. Debiutem bardzo udanym. Przez dwie godziny aktorzy szaleli na scenie, a publiczność płakała ze śmiechu.
Hotel w centrum Londynu. Minister konserwatywnego rządu (w tej roli Ireneusz Kaskiewicz) umawia się na randkę z sekretarką opozycyjnej partii (Ewa Konstanciak). Nagle w historię romansu wkrada się... trup (Jan Stryjniak). To dopiero początek lawiny nieoczekiwanych zwrotów akcji. Potem na publiczność czeka już tylko kilkadziesiąt minut doskonałej zabawy. Zapewnia ją rewelacyjny tekst Cooneya, ale również znakomita gra słupskich aktorów. Brawa należą się całemu zespołowi. Stworzone przez artystów role są scenicznymi perełkami. Świetnie budują oni napięcie i dynamikę scen, dzięki czemu widownia raz po raz wybucha salwami śmiechu.
- Dawno już nie widziałam tak znakomitego przedstawienia - mówiła po premierze Joanna Jakubczyk ze Słupska. — Aktorzy grali rewelacyjnie, a Albert Osik powoli wyrasta na młodą gwiazdę słupskiej sceny.
Rola lalusiowatego sekretarza ministra faktycznie była jedną z najlepszych kreacji Alberta Osika. W sobotę dowiódł, że jest świetnym aktorem — komediowym.
- Farsa nie jest najłatwiejszym gatunkiem sztuki do grania - powiedział aktor. - Mimo ciężkiej pracy, gra w tym przedstawieniu sprawia mi bardzo dużo radości. To moja pierwsza farsa i cieszę się, że od razu tak świetny tytuł. (...)
19.09.2005 rok
Głos Słupski |
NOWY TEATR 76-200 Słupsk, ul. Lutosławskiego 1, tel.: 59 846 70 00 | e-mail:
Logowanie