Nowy Teatr w Słupsku zaprasza

Obcować z czymś ważnym i prawdziwym

Data: 2011-01-28 | Kategoria: napisali o nas

Z reżyserem Andrzejem Marią Marczewskim rozmawia Wiesław Kowalski

- Coraz bliżej do słupskiej premiery „Cabaretu”. Na 12 marca już dzisiaj skrzykują się rzesze fanów kultowego musicalu w całej Polsce. Czy już teraz można powiedzieć jaki to będzie spektakl?
- Tak, będzie to spektakl o miłości, pasji, wyborach i spełnieniach życiowych. To może za poważnie brzmi w odniesieniu do gatunku, ale ja przez całe swoje zawodowe życie starałem się nie realizować sztuk pustych, lekkich, miłych i przyjemnych. „Cabaret” należy do kanonu arcydzieł XX wieku, ale pracując nad nim widzimy, że jest nadal arcydziełem, coraz bardziej uniwersalnym; wymaga tylko porażającej obsady, żeby poszły energetyczne iskry. I nad tymi iskrami właśnie tak intensywnie pracujemy, bo do premiery już półtora miesiąca.
- Zdecydowałeś się w roli Sally Bowles obsadzić dwie młode, utalentowane aktorki, absolwentki Akademii Teatralnej w Warszawie - Monikę Węgiel i Natalię Sikorę. Jaki będzie to miało wpływ na sceniczną interpretację postaci?
- To była zasadnicza reżyserska decyzja. „Cabaret” jest opowieścią o miłości i pasji, o pasji, która zwycięża miłość i sama staje się miłością; wiadomo, że miłość jest porażająca dla ludzi młodych, a w Teatrze młodość plus miłość jest  zawsze substancją wybuchową, dlatego liczę na premierową, energetyczną  eksplozję. Już teraz w czasie prób towarzyszą nam Orby dobrze widoczne na zdjęciach, Energia i Moc jest z nami. Plus talenty aktorów. Monika i Natalka wygrały niedawno wrocławski konkurs na piosenkę aktorską, zostały dostrzeżone i uhonorowane na tej prestiżowej  imprezie, stąd naturalnym krokiem w przód jest zagranie prowadzącej roli w musicalu. „Cabaret” jest dla nich idealny.
- Z obsady wynika, że i inne postaci „Cabaretu” grane są w tzw. dublurach. Dlaczego?
- Mamy bardzo dużo sprzedanych już spektakli, a nasi aktorzy grają też w innych teatrach, zatem to prosta konieczność.
- Skąd pomysł by w roli Mistrza Ceremonii obsadzić Włocha, Nicola Palladiniego?
- Nicola przyleciał z Rzymu do Łodzi na casting i  uwiódł nas przy pierwszym podejściu wdziękiem, profesjonalizmem, osobowością, nutką tajemniczej nostalgii i poczuciem humoru. Ma też piękną, śpiewającą włoską narzeczoną, a także jest w wolnych chwilach znakomitym kucharzem. Gra na co dzień w rzymskich musicalach. Czego chcieć więcej od polskiego Mistrza Ceremonii we wspólnej Europie?
- Jeśli do ról głównych poszukiwałeś młodych artystów na specjalnie organizowanych castingach w Słupsku, w Koszalinie i w Łodzi, do współpracy realizacyjnej zaprosiłeś twórców już doświadczonych i dobrze znanych. Czym się kierowałeś wybierając Annę Bobrowską-Ekiert (scenografia), Alexandra Azarkevitcha (choreografia) i Jarosława Barówa (kierownictwo muzyczne)?
- Autorzy „Cabaretu” - amerykańscy licencjodawcy (trudne słowo, ale oddające sens sprawy) - zażyczyli sobie informacji o twórcach i zaakceptowali ich po wnikliwym przestudiowaniu cv; chcieli mieć realizatorów doświadczonych, z konkretnym dorobkiem w tym gatunku  i to się im sprawdziło. Nasza ekipa pracuje na najwyższych obrotach i nie musimy sobie ani dodawać ani odejmować lat; jesteśmy akurat tymi, którzy kochają to co robią, i robią to, co kochają.
- Z aktualnych doniesień z prób do marcowej premiery wynika, że bardzo intensywnie pracujecie nad ruchem scenicznym i choreografią. Nic w tym dziwnego, bo przecież  sceny taneczno-kabaretowe są ważnym elementem w strukturze tego musicalu. Jakiego charakteru w tej sferze ruchowej poszukuje Alexandr Azarkevitch?
- Alexandr jest perfekcjonistą w każdym swoim europejskim calu i wie, że nie robi tym razem baletu w Teatrze Wielkim, tylko musical, stąd szuka musicalowego sensu dla wszystkich swoich działań; to znaczy opiera swoją sztukę na interpretacji aktorskiej stosując rozwiązania wzbogacające całość a nie ośmieszające. Kończy już tworzenie układów, teraz będziemy nad nimi pracować do premiery. Młodzi wykonawcy w zetknięciu z mistrzem mają świadomość, że inwestują w siebie na długie lata.
- Spektakl będzie można zobaczyć w dwóch różnych salach, w Słupsku w tradycyjnej sali teatralnej, natomiast w Koszalinie widzowie będą siedzieli przy stolikach. To ciekawe doświadczenie, szczególnie dla aktorów, którzy będą musieli odnaleźć się w dwóch, jakże różnych przestrzeniach i sytuacjach?
- Tak, wygląda na to, że będą to różne, przestrzenne wersje; dochodzi jeszcze do tego Kobylnica, która współfinansuje spektakl i będzie miała u siebie swoją premierę w nowo otwartym centrum kultury. To tylko wzbogaca naszą pracę; mamy przecież świadomość tego, że po premierach pokażemy spektakl we wszystkich dużych ośrodkach kraju, w Warszawie, Łodzi, Gdańsku, Wrocławiu, Poznaniu; słowem spektakl będzie żył w różnych przestrzeniach i nad tym też już pracujemy. Bardzo ważnym twórczym elementem, poza przestrzenią, będzie też światło; jego rola w montażu scen, prowadzeniu narracji, tworzeniu klimatu. To światło tworzy obraz, jego niuanse, bogactwo plastycznych odniesień, tworzy też nastroje, z którymi współgra aktor. Musical to sztuka totalna, gdzie wszystko musi do siebie pasować; będzie przecież orkiestra grająca na żywo w każdym spektaklu i widoczna dla publiczności, choć podwieszona w powietrzu. I to wszystko służy nie tylko zabawie, ale i wzruszeniu, które nas ogarnia kiedy obcujemy z czymś ważnym i prawdziwym. Kiedy dotykamy wymiarów Sztuki. I proszę za nas trzymać kciuki.
- Teatr Dla Was będzie trzymał do samej premiery!

Wywiad zaczerpnięty ze strony „Teatr dla Was”

W Nowym Teatrze

Spektakl "Garderobiany" w Słupsku : 2012-04-03| [napisali o nas]
Julia jest uparta, jak ja. : 2012-02-13| [napisali o nas]
Nowy Teatr w Słupsku od kulis : 2012-02-07| [napisali o nas]
O krasnoludkach : 2012-01-20| [napisali o nas]
Krasnoludki opowiedzą o ekologii : 2012-01-12| [napisali o nas]
Szatański spisek : 2011-09-22| [napisali o nas]
Anioł nadopiekuńczy : 2011-09-22| [napisali o nas]
Popisali się bardzo Witkacym : 2011-09-22| [napisali o nas]
„Cabaret” to nie tylko kabaret : 2011-04-08| [napisali o nas]
Kabaret życia : 2011-03-23| [napisali o nas]
Tak się powinno robić naprawdę dobry musical : 2011-03-15| [napisali o nas]
Obcować z czymś ważnym i prawdziwym : 2011-01-28| [napisali o nas]
Niełatwy żywot bigamisty : 2011-01-13| [napisali o nas]
„CABARET” 2011 w hołdzie Lizie Minelli : 2010-11-18| [napisali o nas]
Witkacy w ciepłowni : 2010-09-15| [napisali o nas]
Okiem uczestnika warsztatów Lato w Teatrze : 2010-07-09| [Lato w Teatrze]
Lato w Teatrze : 2010-07-08| [Lato w Teatrze]
Wielu chętnych na „Cabaret” : 2010-07-05| [napisali o nas]
Witkacy we Lwowie : 2010-06-17| [info]
W tym szaleństwie jest metoda : 2010-05-19| [napisali o nas]
Kto chce dziś rewolucji : 2010-05-05| [napisali o nas]
Wesele Figara w słupskim Nowym Teatrze : 2010-05-05| [napisali o nas]
Artystki z tamtych lat : 2010-02-12| [napisali o nas]
Dwa w jednym... : 2010-02-12| [napisali o nas]
Zrozumieć gwiazdy! : 2010-02-12| [napisali o nas]
Witkacy : 2010-02-11| [napisali o nas]
Tłumy w teatrze : 2010-01-21| [napisali o nas]
Kłamstwo dla pieniędzy : 2009-10-13| [napisali o nas]
O Witkacym bez udziwnień : 2009-09-22| [napisali o nas]
Albert wrócił z nagrodą : 2009-05-28| [napisali o nas]
Nie lubię klasyki : 2009-02-20| [napisali o nas]
Miłość, co prowadzi do szaleństwa : 2009-02-09| [napisali o nas]
Thriller o miłości : 2009-02-07| [napisali o nas]
Traumnovelle : 2008-12-20| [napisali o nas]
Amadeusz wygrał z pogodą : 2008-08-18| [napisali o nas]
Amadeusz w deszczu braw : 2008-08-18| [napisali o nas]
Salieri zabije Mozarta : 2008-07-24| [napisali o nas]
Marcel będzie Amadeuszem : 2008-07-22| [napisali o nas]


NOWY TEATR 76-200 Słupsk, ul. Lutosławskiego 1, tel.: 59 846 70 00 | e-mail:
Strona hostowana jest na serwerze i łączach TVK Słupsk
Logowanie