| | Bo życie kabaretem jest. Nowy Teatr im. Witkacego w Sączu Data: 2012-02-06 | Kategoria: napisali o nas
W Nowym Teatrze Spektakl "Garderobiany" w Słupsku : 2012-04-03| [napisali o nas] Julia jest uparta, jak ja. : 2012-02-13| [napisali o nas] Nowy Teatr w Słupsku od kulis : 2012-02-07| [napisali o nas] Bo życie kabaretem jest. Nowy Teatr im. Witkacego w Sączu : 2012-02-06| [napisali o nas] O krasnoludkach : 2012-01-20| [napisali o nas] Krasnoludki opowiedzą o ekologii : 2012-01-12| [napisali o nas] Szatański spisek : 2011-09-22| [napisali o nas] Anioł nadopiekuńczy : 2011-09-22| [napisali o nas] Popisali się bardzo Witkacym : 2011-09-22| [napisali o nas] Spektakl "Przed sklepem jubilera" na deskach Nowego Teatru : 2011-05-10| [napisali o nas] „Cabaret” to nie tylko kabaret : 2011-04-08| [napisali o nas] Premiera spektaklu Krzysztofa Galosa w Słupskim Teatrze : 2011-04-05| [napisali o nas] Kabaret życia : 2011-03-23| [napisali o nas] Tak się powinno robić naprawdę dobry musical : 2011-03-15| [napisali o nas] Obcować z czymś ważnym i prawdziwym : 2011-01-28| [napisali o nas] Niełatwy żywot bigamisty : 2011-01-13| [napisali o nas] „CABARET” 2011 w hołdzie Lizie Minelli : 2010-11-18| [napisali o nas] Witkacy w ciepłowni : 2010-09-15| [napisali o nas] Duch Witkacego, czyli rozstania i powroty : 2010-09-14| [premiery] Okiem uczestnika warsztatów Lato w Teatrze : 2010-07-09| [Lato w Teatrze] Lato w Teatrze : 2010-07-08| [Lato w Teatrze] Wielu chętnych na „Cabaret” : 2010-07-05| [napisali o nas] Witkacy we Lwowie : 2010-06-17| [info] W tym szaleństwie jest metoda : 2010-05-19| [napisali o nas] Kto chce dziś rewolucji : 2010-05-05| [napisali o nas] Wesele Figara w słupskim Nowym Teatrze : 2010-05-05| [napisali o nas] Artystki z tamtych lat : 2010-02-12| [napisali o nas] Dwa w jednym... : 2010-02-12| [napisali o nas] Zrozumieć gwiazdy! : 2010-02-12| [napisali o nas] Witkacy : 2010-02-11| [napisali o nas] Tłumy w teatrze : 2010-01-21| [napisali o nas] Kłamstwo dla pieniędzy : 2009-10-13| [napisali o nas] O Witkacym bez udziwnień : 2009-09-22| [napisali o nas] Albert wrócił z nagrodą : 2009-05-28| [napisali o nas] Nie lubię klasyki : 2009-02-20| [napisali o nas] Miłość, co prowadzi do szaleństwa : 2009-02-09| [napisali o nas] Thriller o miłości : 2009-02-07| [napisali o nas] Traumnovelle : 2008-12-20| [napisali o nas] Amadeusz wygrał z pogodą : 2008-08-18| [napisali o nas] Amadeusz w deszczu braw : 2008-08-18| [napisali o nas] Salieri zabije Mozarta : 2008-07-24| [napisali o nas] Marcel będzie Amadeuszem : 2008-07-22| [napisali o nas] |

Miłość na tle „buntu mas”, niesamowita atmosfera Berlina na przełomie Republiki Weimarskiej i III Rzeszy... Musical „Cabaret” słupskiej sceny Witkacego był 103. wydarzeniem w ramach Wieczorów Małopolskich. Sądeczanie mieli okazję zobaczyć niesamowite przedstawienie...
omnieć o filmowej wersji Boba Fosse’a (1972) z świetnymi rolami Lizy Minnelli i Michaela Yorka. I to właśnie amerykańskiej aktorce dedykowany jest słupski spektakl w reżyserii Andrzeja Marii Marczewskiego. Zresztą Teatr Nowy im. Witkacego jest jedyną polską sceną, której udało się uzyskać licencję na wystawienie kultowego musicalu. Z tego też powodu spektaklowi z Wybrzeża, który swoją premierę miał w 2011 roku, wszyscy bacznie się w Polsce przyglądali. Ku uciesze ekipy, zyskał on same dobre recenzje, co widzów wczorajszych Wieczorów Małopolskich z pewnością nie dziwi. Sądeczanie długo po ostatniej piosence na stojąco oklaskiwali aktorów i zespół muzyczny („Cabaret” grany był z muzyką na żywo!).
Może słów parę o samej akcji. Do Berlina (jeszcze Republiki Weimarskiej) przyjeżdża amerykański pisarz, a w zasadzie ktoś, kto chciałby być pisarzem. Clifford (grany przez Igora Chmielnika, syna tragicznie zmarłego aktora Jacka Chmielnika) jest, podobnie jak inni bohaterowie postacią tylko zarysowaną, bo w spektaklu nie jest to ważne. To nie psychologia jednostki, ale psychologia tłumu odgrywa tu największą rolę, jakby powiedział wnikliwy świadek narodzin faszyzmu, Jose Ortega y Gasset. Można śmiało powiedzieć, że głównym bohaterem „Cabaretu” jest historia, która w myśl słów finałowej piosenki „bo życie kabaretem jest” płata ówczesnemu światu - może to złe słowo - figla. Kiedy Clifford opuszcza Berlin oraz ukochaną Sali i wyjeżdża, na granicy żegnają go już naziści. W samym przedstawieniu świetnie oddane jest przejście między szalonym czasem Republiki Weimarskiej, inflacji, ale i zabawą, a mrocznym widmem historii ze swastyką na ramieniu czy zakazanej miłości Żyda i Niemki. Owy duch czasu świetnie został uchwycony w najbardziej tajemniczej postaci - mistrzu ceremonii - granej przez włoskiego aktora polskiego pochodzenia, Nicola Palladini. Jego postać (w filmie Fossa występowała tylko w scenach w kabarecie) to joker i Mefisto w jednym, stale towarzyszący bohaterom lub występujący z tancerkami na scenie (trzeba dodać, że są to niesamowite sceny). Zresztą popisowe są dwie piosenki oddające ducha ówczesnej niemieckości: jedna, gdy tańczy z małpą, druga w ludowym przebraniu.